Przychodzi facet do burdelu w oczywistych sprawach i mówi:
- Czy jest jakaś wolna kobitka?
- Tak jest Chinka, ale ona ma jedną wadę...
Nie zdążył powiedzieć jaka to wada.
Robi z nią to a ona krzyczy:
- Hoka Poka, Hoka Poka.
Koleś sprawdza w słowniku co to znaczy.
A tam jest napisane:
- Nie ta dziura.
Na drugi dzień mówi:
- Poproszę tą samą co wczoraj.
- A, tą bez oka.
Dowcipy
Ocena: 6,55. Aby zagłosować, pobierz Dowcipy i kawały na swojego Androida.
