Mama posłała Jasia do sklepu po Cacao.
No więc Jasio idzie do sklepu. Rozgląda się po pułkach.
A że na opakowaniu pisze "Cacao".
To Jasio prosi sprzedawczynię:
- Poproszę to Cacao - uśmiecha się mały.
Ekspedientka na to:
- Dziecko nie mówi się Cacao tylko Kakao.
Wziął to "Kakao".
Na drugi dzień mama wysyła Jasia po cukier.
Oczywiście Jasiu nauczony doświadczeniem.
Podchodzi do lady i prosi:
- Kucier poproszę.
Ekspedientka mówi:
- nie mówi się "kucier" tylko cukier.
No to Jasio, który się pogubił:
- Noż Curwa co za Kyrk.
Dowcipy
Ocena: 7,11. Aby zagłosować, pobierz Dowcipy i kawały na swojego Androida.
