Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini
(podobno miała dziewczyna warunki).
Myślała, że pójdzie jej jak z płatka.
Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znala oczywiście odpowiedzi.
Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło.
Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwóję!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks.
Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
Dowcipy
Ocena: 6,55. Aby zagłosować, pobierz Dowcipy i kawały na swojego Androida.
